Tisane najlepszy balsam do ust

Najlepszy balsam na suche usta i nie tylko!

Każda z nas ma swoich ulubieńców, z którymi się nie rozstaje. Moim absolutnym hitem jest to małe cudo, które uratowało moje usta i… suche dłonie 🙂 Kosmetyk kultowy i dla wielu niezastąpiony. Dlaczego go pokochałam? Odpowiedź poniżej!

Zawsze zmagałam się z suchymi ustami. ZAWSZE. Próbowałam drogich balsamów, naturalnych domowych sposobów, ale jedne nie działały, drugie nie były zbyt wygodne. No bo przecież nie będę w torebce trzymać słoika z miodem… Po kolejnym wysypie drobnych ran i suchych skórek, których nie byłam w stanie niczym się pozbyć poszłam do apteki a tam polecono mi balsam do ust Tisane. Wzięłam wersję klasyczną w słoiczku.

Jak gwarantuje producent, balsam odżywia, nawilża, chroni, wygładza i regeneruje. I ja Wam gwarantuję, że dokładnie to robi. Usta stają się miękkie i ładne, są odporne na produkty wysuszające takie jak powszechne teraz pomadki matowe, sprawdzą się również w ekstremalnych warunkach klimatycznych podczas mrozu, wiatru i słońca.  Poza ratunkiem dla ust, rewelacyjnie sprawdza się również na problemy skórne związane z nadmierną suchością. Szybko się wchłania, pozostawiając delikatny film na skórze, a zmiany są widocznie zregenerowane już po pierwszym użyciu. Słoiczek ma 4,7 g, więc produktu jest stosunkowo nie wiele aby używać go na większe partie ciała, ale miejscowo sprawdzi się jak najbardziej.

Dla osób, które nie lubią nakładania czegokolwiek palcami jest również wersja w sztyfcie. Z tego co zauważyłam, nie we wszystkich drogeriach dostaniecie ten balsamik. Ja swój na początku kupowałam w aptece, ostatnio zaopatrzyłam się w niego w drogerii Hebe. Kosztował ok 9 zł. No i ładnie pachnie wanilią 🙂

Balsam Tisane stosuję już od bardzo dawna i chyba już go przetestowałam na wszystkie możliwe sposoby, więc z czystym sumieniem Wam go polecam 🙂

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *